Drukuj print

Z nadzieją w przyszłość – wywiad z Burmistrzem Janowa Lubelskiego Krzysztofem Kołtysiem

Autor: Dorota Kozdra
Opublikowano: 05.01.2021

Mijający 2020 rok był rokiem, który odegrał w naszym życiu znaczącą rolę. To rok koronawirusa. Każdy z nas musiał nauczyć się żyć w obostrzeniach, które przybierały i w dalszym ciągu przybierają różny wymiar w zależności od rozmiarów tej pandemii. Ograniczenia związane z przemieszczeniem się, w tym zamknięcie szkół, uczelni, sklepów, instytucji kultury, zakładów pracy, urzędów oraz ograniczenia ilości osób w kościele, czy podczas zgromadzeń. To wszystko odcisnęło piętno na życiu każdego z nas. W dalszym ciagu zmierzamy się z pandemią, a ograniczenia mają wpływ na nasze funkcjonowanie.

Jak gmina Janów Lubeslki poradziła sobie w tym trudnym czasie? Z jakimi problemami musiał zmierzyć się janowski samorząd? Z jakimi nadziejami “wchodzimy” w 2021 rok? Na wyżej postawione pytania odpowiada Burmistrz Krzysztof Kołtyś.

 

D.K. - Panie Burmistrzu, proszę powiedzieć, jak Pan ocenia postawę mieszkańców w trudnym czasie pandemii? Czy mieszkańcy stosują się do rygorów związanych z sytuacją epidemiczną?

 

K.K. - Myślę, że nasza społeczność zachowuje się odpowiedzialnie. Posługując się terminologią szkolną na wiosnę było wzorowo, latem dobrze, a teraz z powrotem wzorowo.

D.K. - W jaki sposób pandemia koronawirusa wpłynęła na finanse gminy Janów Lubelski?

K.K. - W całej Polsce samorządy zanotowały duży spadek wpływów z podatku PIT . W maju wydawało się, że będzie bardzo źle. Tylko w jednym miesiącu, z samego podatku PIT, do budżetu naszej gminy wpłynęło mniej o 400 tysięcy złotych porównując ten miesiąc z tym samym miesiącem ubiegłego roku. Był to spadek aż o 40 %. Ponadto zamknięte zostały, a tym samym pozbawione przychodów: pływalnia, JOK, Zoom Natury.  Zaczęliśmy szacować, że zabraknie nam na koniec roku kilka milionów złotych na bieżące utrzymanie gminy, nie mówiąc o inwestycjach.

D.K. – Jakie kroki w tej sytuacji podjęła gmina?

K.K. - Wprowadziliśmy blokadę wszystkich wydatków, bez których mogliśmy czasowo się obejść i rozważaliśmy zaciągnięcie kilku milionów złotych długu poprzez emisję obligacji. Na szczęście w następnych miesiącach sytuacja zaczęła się poprawiać i nasze straty na koniec roku będą dużo mniejsze niż zakładaliśmy. W naszym budżecie mogą na koniec roku wynieść od pół miliona do miliona złotych, ale wprowadzone oszczędności pokryją nam te straty. Nie ma więc potrzeby zaciągania długu.

D.K. - Czy gmina była zmuszona zrezygnować z zaplanowanych inwestycji?

K.K. - Rozważaliśmy różne scenariusze, ale dzięki oszczędnościom i pomocy, którą otrzymaliśmy od rządu w wysokości 2 mln 192 tys. zł nie zrezygnowaliśmy z żadnej z zaplanowanych inwestycji. Cieszę się , że mimo pewnych trudności, zakończyliśmy duży projekt termomodernizacji siedmiu budynków użyteczności publicznej, w tym, wszystkich pięciu szkół. Cieszy mnie również to, że udało nam się otworzyć nowe, piękne przedszkole w budynku dawnego gimnazjum, oraz całkowicie odnowić parter budynku z przeznaczeniem dla najmłodszych dzieci uczęszczających do szkoły podstawowej.

D.K. Zatem czy któreś  inwestycje zostały przesunięte na rok przyszły?

K.K. - Nie wykonaliśmy drobnych inwestycji drogowych na osiedlu Przyborowie ze względu na zmianę przepisów. Odpowiednie zgody uzyskaliśmy dopiero w listopadzie, więc trzy krótkie uliczki będą wykonane wiosną przyszłego roku. Pomimo zapewnień ze strony wykonawcy nie został wykonany przewidywany zakres prac w rynku. Siłą rzeczy, te prace przechodzą na rok przyszły.

D.K. - W związku z wybuchem pandemii mijający rok malował się w czarnych barwach, tymczasem w końcówce roku gmina pozyskała wielkie fundusze. Powiało optymizmem?

K.K. - Do optymizmu jeszcze daleko, gdyż z powodu pandemii cierpi wiele osób, a wiele firm, pomimo ogromnych pieniędzy kierowanych przez rząd w ramach tarcz finansowych przeżywa duże trudności. Im trudniejsza sytuacja ogólna, tym bardziej nabierają wartości pozyskane przez nas pieniądze, które sprawią, że pod względem inwestycyjnym nie będziemy przeżywać regresu, a odnotujemy jeszcze większe ożywienie i przyspieszenie. W drugiej połowie roku z funduszy Unii Europejskiej pozyskaliśmy około 7 mln zł dofinansowania, a z budżetu państwa 12,7 mln zł. Łącznie na inwestycje pozyskaliśmy prawie 20 milionów złotych, co jest wynikiem naprawdę doskonałym. Ta kwota wsparcia pozwoli nam zarówno dokończyć rozpoczęte inwestycje, jak też zrealizować kilka nowych, oczekiwanych przez naszych mieszkańców.

D.K. - Jaki wpływ może mieć pandemia na sytuację finansową gminy w 2021 roku?

K.K. - Trudno prognozować w warunkach takiej niepewności. Dochody bieżące gminy na pewno  ucierpią. Ale mam nadzieję, że spełnią się prognozy rządu i sytuacja zacznie się stabilizować. Jeśli gospodarka zacznie normalnie funkcjonować, to również  sytuacja naszych przedsiębiorców i mieszkańców zacznie się  poprawiać, a tym samym   sytuacja  finansowa gminy będzie lepsza . Niemniej jednak,  w dalszym ciągu będziemy się starać o kolejną  pomoc ze strony rządu.

D.K.  - Panie Burmistrzu, czy uważa Pan, że uda się gminie szybko przejść do normalności, gdy pandemia zacznie „wygasać”?

K.K. - Według prognoz analityków pandemia zacznie słabnąć lub wygasać latem. Szykując się na taki scenariusz przewidujemy powrót do różnego rodzaju wydarzeń, imprez, spotkań. Jeśli sytuacja na to pozwoli nasza gmina na nowo zatętni życiem. Wierzę, że tak będzie.

D.K. - W jaki sposób gmina wspierała janowski szpital w dobie koronawirusa?

K.K. - Aby wszyscy czytelnicy byli tego świadomi zacznę od tego, że szpital jest powiatowy i nie podlega pod gminę. Pomimo tego od lat wspomagamy szpital, gdyż jest to dla wszystkich mieszkańców strategiczną placówką. Podobnie, jak w latach ubiegłych tegoroczna pomoc przeznaczona jest na zakup sprzętu ratującego zdrowie i życie pacjentów janowskiego szpitala. Oprócz pomocy finansowej przekazaliśmy pomoc rzeczową w postaci kilku tysięcy maseczek. Było to na początku pandemii, kiedy ten towar był trudno dostępny, a więc cenny.

D.K. Pandemia odcisnęła swe piętno na przedsiębiorcach? Czy i jak przedsiębiorcy z terenu gminy mogą liczyć na wsparcie samorządu?

K.K. - Wiele firm, zwłaszcza tych małych i z branż najbardziej dotkniętych kryzysem jest w naprawdę trudnej sytuacji. Mam nadzieję, że pomoc rządowa, w ramach którejś z tarcz finansowych pozwoli im przetrzymać ten najtrudniejszych czas. Pomoc ze strony gminy dotyczy głównie odroczeń, bądź umorzeń podatków od nieruchomości i od środków transportowych. Żeby nie być posądzonym o stronniczość powołałem kilkuosobową komisję, która rozpatruje wpływające podania i podejmuje decyzje o ewentualnym zakresie udzielonej pomocy. Nie podważam decyzji Komisji, więc są one ostateczne. Wprowadzona wiosną rządowa pomoc dla przedsiębiorców spowodowała, że tych podań nie było bardzo dużo. Obecne zamknięcie działalności niektórych branż powoduje, że ponownie pojawiają się podania o umorzenia.

D.K. - W jaki sposób funkcjonuje Urząd Miejskiej w czasie pandemii. Jak obsługiwani są petenci?

K.K. - Nawet w fazie największego strachu, jaki zapanował na początku pandemii, Urząd Miejski pracował nieprzerwanie. Dostosowując się do zaleceń wprowadziliśmy odpowiednie obostrzenia, aby nie doprowadzić do sytuacji, w której wszyscy w Urzędzie się zakażą i gmina przestanie na jakiś czas działać. Żeby zminimalizować takie zagrożenie, część pracowników pracuje w Urzędzie, część zdalnie, ale wszystkie sprawy, które do nas wpływają, lub wynikają z naszych planów pracy są realizowane na bieżąco. Oczywiście zdarza się, że w pojedynczych sprawach terminy ich załatwienia ulegają wydłużeniu, ale jest to naprawdę minimalny odsetek spraw.

D.K. -  Czego  życzyłby Pan sobie i naszym mieszkańcom na nachodzące święta Bożego Narodzenia i na Nowy Rok 2021 ?

K.K. - Naszym mieszkańcom życzę zdrowego, rodzinnego i napawającego nadzieją Bożego Narodzenia oraz Nowego Roku 2021, który pokona pandemię i przywróci nam upragnioną normalność.

Pozdrawiam czytelników Gazety Janowskiej.

Dziękuję za rozmowę

Dorota Kozdra

 

 

 

facebook youtube