Płomienie gasną, ale żar pozostaje.
Mimo zmarszczek na twarzy i siwych włosów.
Nadzieja w sercu, jak ogniska blask,
wciąż promienieje.
(„Przyszłość”)
Lato to wdzięczna pora roku, bo możemy spędzać czas na świeżym powietrzu. A wiata turystyczna „Stodoła” przy Nadleśnictwie… - miejscówka na medal.
Po raz kolejny w tym roku seniorzy z Klubu Seniora „Janowiacy” udowodnili, że aktywność i radość życia nie mają wieku, a ognisko to świetny sposób na wspólny relaks w pięknej scenerii. To także wspaniała okazja do nawiązywania nowych znajomości, a rozmowy sprzyjają poprawie nastroju. Śpiewane wspólnie piosenki biesiadne przy akompaniamencie akordeonu pozwoliło rozweselić niejedno smutne serce. Były więc tańce i były śpiewy. Muzyka się niosła, nogi same się rwały do tańca a śmiech roznosił się między drzewami. Rozśpiewani seniorzy spędzili wspólnie miłe popołudnie, pełne muzyki i radości.
Wiata, ognisko, zapach pieczonego boczku i kiełbasek, szum lasu, grupa rówieśników – wszystko to przyniosło ulgę niejednemu sercu i poprawiło nastrój.
To ostatnie ognisko przed przerwą wakacyjną ale nie ostatnie w tym roku, ponieważ „Cieszmy się życiem, póki czas bo radość jest w nas, jak w ogniu żar”. Nie tylko w ogniu żar ale i w naszych sercach, więc cieszmy się życiem, póki na to czas, bo „Zapach drewna, śpiew ptaków, ogniska trzask. Chwile te są cenne, jak najpiękniejszy blask”.
Tekst i foto: Halina Pawusiak