Oto już nam maj zawitał,
powód jest do świętowania.
Wiosnę chętnie każdy wita,
wreszcie czas jest grillowania.
Za nami długi weekend majowy. Co nam się najczęściej z tym kojarzy? Oczywiście grillowanie! Uroki takiego biesiadowania przy grillu jeszcze do niedawna były preferowane przez ludzi młodych. To była najpopularniejsza forma spędzania czasu wolnego, gdy tylko pogoda dopisywała. W tym roku maj nas nie rozpieszcza. Ale czy kilka kropli deszczu może zaszkodzić kiełbaskom? Nie ma złej pogody na grilla, są tylko źle ubrani ludzie albo źle wybrane miejsce.
Z czasem i nasi seniorzy też pokochali taką formę biesiadowania, bo przecież wiek nie wyklucza możliwości takiej rozrywki i zabawy. 14 maja o godz. 12.oo seniorzy z Klubu Seniora „ Janowiacy” postanowili wyjść z klubowej świetlicy i spotkać się w wiacie turystycznej „Stodoła” przy Nadleśnictwie, by spędzić trochę czasu na świeżym powietrzu. Ambitne plany troszkę pokrzyżowała pogoda, ale wszystkie 64 osoby zapisane stawiło się punktualnie, bo przecież nie od dzisiaj wiadomo, że kreatywność i humor seniorów nie ma granic.
Ogniskowej integracji towarzyszyły rozmowy, wspomnienia, wspólny śpiew znanych piosenek biesiadnych przy akompaniamencie akordeonu, słodki poczęstunek oraz na ruszcie boczek i kiełbaska. Klubowicze przynieśli nawet swoje śpiewniki, by zaproszeni seniorzy z innych klubów mogli się włączyć w śpiewanie i wspólnie się bawić. Rozśpiewani seniorzy spędzili wspólnie miłe popołudnie. Był to świetny początek wiosennej aktywności „młodych duchem”.
Integracja, zabawa, taniec, ognisko, miejsce spotkania, piękna przyroda, która dodała uroku temu wydarzeniu – to wszystko posłużyło budowaniu więzi. Urok ogniska zawsze przyciągał ludzi i skłaniał do bliższego poznania się i rozmów. Przyjazna atmosfera sprawiła, że trudno było się rozstać, ale wszystko ma swój początek i koniec.
Tekst: Halina Pawusiak
Foto: Krystyna Wołoszyn i Krystyna Kozik