Drukuj Drukuj

Jak babcia z dziadkiem świętowali…. - Klub Seniora „Janowiacy”

Autor: H. Pawusiak
Opublikowano: 06.02.2025

Dzień Babci i Dziadka to nie tylko okazja do świętowania, ale przede wszystkim moment, by docenić tych wyjątkowych ludzi w naszym życiu. To czas, kiedy możemy okazać wdzięczność za ich miłość, wsparcie oraz wpływ, jaki mieli i mają na nasze życie. Dlatego to święto jest takie wyjątkowe.


Wielu seniorów spędza większość swojego czasu w domu, często przed telewizorem. Statystyki pokazują, że ponad 40% polskich seniorów zmaga się z poczuciem izolacji. I tutaj  kluby i stowarzyszenia odgrywają kluczową rolę, ponieważ są to miejsca gdzie mogą się spotkać i miło spędzić czas w gronie swoich rówieśników.


Współczesne babcie i dziadkowie z Klubu Seniora „Janowiacy” to ludzie bardzo młodzi duchem. Chcą żyć pełną piersią a nie zamykać się w czterech ścianach i czas spędzać tylko przed telewizorem. Są aktywni, jeżdżą na rowerach, chodzą na basen, biegają „na kijki”, podróżują, korzystają z telefonów komórkowych i laptopów i nie uważają się za staruszków. A zabawa  z okazji Dnia Babci i Dziadka jest tego  dowodem, bo ok. 75% seniorów należących do tego klubu wzięło w niej udział. Skoro jest to wyjątkowe święto, to i miejsce też musiało być wyjątkowe, czyli  Restauracja „Piwnica”. Seniorzy nie mogąc doczekać się godziny 16.00 ( o tej godzinie miała rozpocząć się zabawa ), zapukali już do drzwi o godzinie 15.10 a tylko nieliczni przyszli na wyznaczoną godzinę.

 

O godzinie 16.00 wszystkich seniorów przywitała przewodnicząca Klubu Seniora „Janowiacy”, złożyła życzenia z okazji Dnia Babci i Dziadka i obdarowała wszystkich słodkim upominkiem. Ważnym punktem tego wieczoru było wręczenie Dyplomu – „Honorowy Członek  Klubu” panu Henrykowi Rążewskiemu w uznaniu wybitnych zasług dla rozwoju Klubu, a w szczególności za wieloletnią pomoc i wsparcie.

 

Stoły uginały się od pyszności a klimat tego lokalu i muzyka dobiegająca z sali tanecznej, wprawiła wszystkich w iście świąteczny nastrój. Po chwili parkiet zapełnił się i tak było do godziny 23.00. Było to wyjątkowe spotkanie, na którym panowała miła i rodzinna atmosfera a radości i uśmiechom nie było końca. Tego wieczoru na pewno nikt nie czuł się samotny, stanowiliśmy jedną, wielką rodzinę, która na dodatek potrafi świetnie się bawić.

 

Tekst i foto H. Pawusiak

 

facebook youtube