|
|
|
|
Najnowsze wpisy u góry Aktualizacja: 28 lutego 2010 r.
Z JEDNEJ GAŁĘZI MIASTO NIE WYŻYJE
W Janowskiej Strefie Inwestycyjnej ulokują się firmy zajmujące się przetwórstwem zbóż: Janex i Wytwórnia Pasz Piast III. W ubiegły piątek tereny pod inwestycje zakupiła tam firma VF Concept z Lublina. Branża: przetwórstwo owoców i warzyw. — W powiatach janowskim i kraśnickim uprawia się bardzo dużo owoców miękkich. Nowy inwestor zajmuje się ich skupem i przetwórstwem. Liczymy więc, że dzięki tej inwestycji będą miejsca pracy i rynek zbytu dla produkcji rolniczej - mówi Krzysztof Kołtyś, burmistrz Janowa Lubelskiego. Władze miasta, mieszkańcy i okoliczni rolnicy wiążą duże nadzieje z tworzeniem w strefie silnej grupy firm związanych z branżą rolniczą. — Spodziewam się, że dzięki tym firmom uda nam się stworzyć alternatywę dla przemysłu metalowego. Do niedawna najważniejszymi pracodawcami w mieście były firmy Komas i Catepiller. Wybuchł kryzys i kilkaset osób straciło pracę. Teraz szukamy takich inwestorów, którzy pozwolą na rozwijanie również innych gałęzi gospodarki - dodaje Kołtyś. Jeszcze w ubiegłym roku Piast deklarował zatrudnienie około 40 osób. Z kolei Janex ma zainwestować ponad 35 mln zł. Z przedstawicielami VF Concept nie udało się nam wczoraj skontaktować. — Może się coś ruszy w mieście. Ludzie dostaną pracę, a rolnicy będą mieli gdzie sprzedać zboża i owoce. Wszyscy wiedzą, że nasz powiat, to zagłębie kaszowe, więc obie firmy na brak surowca nie będą narzekały - mówi Marian Kulpa, rolnik z Godziszowa. Kilka dni temu Rada Miasta wraziła zgodę na sprzedaż kolejnych i działek pod inwestycje. Uzyskaliśmy ponad 11 mln zł na uzbrojenie naszych terenów, dostaliśmy dotacje na promocję naszej oferty w stacjach telewizyjnych. Mamy jeszcze do zaoferowania siedem działek dla inwestorów — podkreśla Katarzyna Dzadz z Wydziału Promocji Urzędu Miasta w Janowie Lubelskim. Fabian Plapis Dziennik Wschodni, 23 lutego 2010 r. Dodano: 28 lutego 2010 r.
LUBELSKIE NA DAWNEJ POCZTÓWCE
Historia kościoła zaczęła się w 1647 r. od drewnianej kapliczki, która powstała w miejscu cudownych objawień Matki Bożej. Po raz pierwszy miała się tu objawić 2 listopada 1645 roku Wojciechowi Boskiemu, bednarzowi, który w tym dniu szedł z Rudy na jutrznię do kościoła w Białej. Według jego relacji Matka Boża miała powiedzieć: „Ta jest Wola Boża, aby się chwała Jego na tym miejscu i pamiątkę moją odprawiała". W latach 1659-1660 Jan ordynat Zamoyski, wojewoda sandomierski wystawił tu kościół i klasztor drewniany i sprowadził dominikanów. Po latach dominikanie podjęli decyzję o budowie nowego, murowanego klasztoru i kościoła, który w odnowionej formie stoi do dziś. Prace zostały ukończone w 1700 r. Kościół, o barokowej architekturze, jest trójnawowy z dwoma wieżami frontowymi i jedną wieżą główną nad prezbiterium. Z budynkiem świątyni połączone są korytarze klasztorne, tworzące czworobok. W połowie XVIII w. przed wejściem do kościoła wybudowano dzwonnicę, która stoi do dziś i przesłania ładną kruchtę. Po klęsce powstania styczniowego ukazem carskim zakon został zlikwidowany, a klasztor zajęło rosyjskie wojsko. Część placu przyklasztornego władze carskie przeznaczyły na szkołę z językiem rosyjskim. Wtedy hierarchowie polskiego Kościoła postanowili przenieść siedzibę parafii z kościoła w Białej do kościoła w Janowie Lubelskim. Obecnie na placu przyklasztornym stoją, zbudowane w PRL-u, obiekty mleczarni. Po prawej stronie Rynku znajduje się duży, przesłaniający kościół budynek Gminnej Spółdzielni. Naprzeciwko, również w czasach PRL, został zlokalizowany dworzec PKS. Obiekty te funkcjonują do dziś. Andrzej Wojtan Kurier Lubelski, 23 lutego 2010 Dodano: 28 lutego 2010 r.
EUROPEJCZYK ROKU
Brano pod uwagę m.in. to, że miasto od kilku lat świetnie sobie radzi z pozyskiwaniem pieniędzy z Unii Europejskiej. Kilka dni temu kapituła konkursu poinformowała magistrat, że kandydat z Janowa zajął drugie miejsce. Pełna lista laureatów nie jest jeszcze znana. Bardzo się cieszę. Ale to zasługa wszystkich moich pracowników. Nagrodę traktuję jako promocję naszych skutecznych działań - mówi zadowolony Kołtyś. W ubiegłym roku w tej. kategorii wyróżniono Andrzeja Sobaszka, burmistrza Bychawy, a tytuł Europejczyka Roku, w różnych kategoriach, zdobywali m.in. prof. Jadwiga Sztaniskis, Jerzy Stuhr, Jerzy Buzek, Jacek Żakowski, prof. Marek Safjan, Rafał Dutkiewicz, Paweł Adamowicz. Wręczenie tegorocznych nagród odbędzie się 25 lutego w Warszawie. Fabian Plapis Dziennik Wschodni, 22 lutego 2010 r. Dodano: 22 lutego 2010 r. KONIEC TANICH LEKÓW?
Protest przeciwko praktykom tzw. aptek sieciowych zainicjowała Lucyna Kałuża, farmaceutka z Godziszowa, wsi niedaleko Janowa Lubelskiego. Do podpisania listu do premiera i ministra zdrowia namówiła blisko 100 właścicieli małych aptek. Protestujący przekonują rząd, że promocje w aptekach sieciowych, to oszustwo w majestacie prawa-Chodzi o leki, których zakup refunduje NFZ. Alarmują: Nieważne, ile apteka zapłaciła za dany specyfik. Fundusz i tak: zwróci określoną urzędowo kwotę. - Mechanizm jest prosty — tłumaczy Lucyna Kałuża- — Załóżmy, że NFZ zwraca za dany lek 212 zł. U hartownika kosztuje on 200 zł. Sieciówki, kupując duże ilości mogą wynegocjować 50 proc. upustu, a i tak dostaną z funduszu 212 zł. Mała apteka upustu nie dostanie. Żeby nie stracić, musi sprzedać specyfik, za co najmniej 212 zł. Sieciówka może go oddać pacjentowi za złotówkę. I tak dużo zarobi. To oznacza, że z publicznych pieniędzy finansujemy zniżki w sieciowych aptekach. Większość pacjentów nie ma o tym pojęcia. - Dla mnie liczy się cena – mówi Zofia Michalec z Lublina. – Kupię tam gdzie taniej. Farmaceuci z małych aptek zdają sobie z tego sprawę, ale ich zdaniem za oszczędność w aptece pacjent i tak zapłaci, np. w szpitalu. — Tam ciągle wielu rzeczy brakuje, bo NFZ nie ma pieniędzy - dodaje Kałuża Farmaceuci chcą, by Ministerstwo Zdrowia zapewniło niższe ceny dla wszystkich aptek. Miałby w tym pomóc specjalny zespól, zajmujący się negocjowaniem cen z producentami. — To bezsensowny pomysł — mówi anonimowo przedstawicielka jednej z lubelskich sieci aptek- — To jest taki sam rynek, jak każdy inny. Ograniczenia zlikwidują konkurencję. Drobni aptekarze nie potrafią konkurować z innymi, więc podpisują jakieś dziwne listy. My nie prowadzimy nielegalnej polityki. Rzeczywiście, cały proces odbywa się zgodnie z przepisami. Te jednak mają się zmienić. Ministerstwo Zdrowia pracuje nad projektem tzw. ustawy refundacyjnej. - Będą stałe, jednolite ceny leków i stałe marże - mówi Piotr Olechno, rzecznik MZ. - Nie chodzi o likwidowanie konkurencji, ale o to, by nie wykorzystywać NFZ. Musimy dbać o interes państwa i pacjentów. W marcu projekt nowej ustawy powinien trafić do konsultacji. Jacek Szydłowski Dziennik Wschodni, 19 lutego 2010 r. Dodano: 22 lutego 2010 r. CHRZANÓW - NASZE MAŁE ZAKOPANE
Plebiscyt to nie tylko rywalizacja między ośrodkami. Na głosujących czekają narty, ufundowane przez firmę Decathlon. Nagrody losujemy w każdy czwartek. Wczoraj szczęśliwcem okazał się Wiesław Makuch. Głosował na stok w Krasnobrodzie. — Na narciarzy czeka tam sporo różnych atrakcji - mówi nasz zwycięzca. - Nie trzeba się ograniczać do szusowania po śniegu. W najbliższej okolicy jest sporo obiektów, wartych zwiedzenia. Są wycieczki i kuligi. To znakomicie rekompensuje minusy samego stoku. Jeździ się przyjemnie, ale to miejsce wymaga jeszcze pewnych inwestycji. Bardzo się cieszę z wygranej. Do nart wróciłem po kilkunastu latach przerwy. Kiedyś nawet skakałem. Dziś to tylko rekreacja. Dotychczasowy przebieg głosowania wskazuje na zwycięstwo stoku w Chrzanowie - jest na czele naszego rankingu praktycznie od samego początku. Ale do końca lutego - to tego czasu głosujemy - jeszcze wiele może się zmienić. Mimo odwilży, mamy tu bardzo dobre warunki — zapewnia Piotr Rzetelski, szef ośrodka w Chrzanowie. - Na trasach leży od pół metra do metra śniegu. Nocne mrozy sprawiają, że trasy są bardzo szybkie. Nie możemy narzekać na brak narciarzy. Pogoda jest w sam raz, a drogi dojazdowe odśnieżone. Poza tym, to pierwsze ferie od czterech lat, kiedy da się jeździć. Jeśli aktualne prognozy się sprawdzą, śnieg powinien się utrzymać do końca lutego. Synoptycy przewidują ocieplenie, ale pod koniec miesiąca pogoda może się zmienić. Możliwe są kolejne opady śniegu. Nie powinny być jednak tak obfite, jak na początku tygodnia. Na większości stoków w pokrywa śnieżna przekracza pół metra. Największe ośrodki mają w pogotowiu po kilka armatek i ratraki. Dzięki temu, mimo lekkiej odwilży, trasy są dobrze przygotowane. Jacek Szydłowski Dziennik Wschodni, 19 lutego 2010 r. Dodano: 22 lutego 2010 r. ZGŁOŚ KANDYDATA
Ma to związek z przypadającymi na lato obchodami jubileuszu 370-lecia powstania miasta. Przy tej okazji samorząd miasta pragnie docenić i uhonorować osoby, które dla Janowa Lubelskiego przysłużyły się w sposób szczególny. Zgłoszenia kandydatów mogą (za pośrednictwem biura Rady Miejskiej) kierować do kapituły burmistrz, przewodniczący samorządu miejskiego, grupa co najmniej 5 radnych oraz gminy, organizacje społeczne, polityczne i stowarzyszenia. Tytuł „Honorowego Obywatela" można przyznać także osobie nie mieszkającej w Janowie Lubelskim, zaś tytuł „Zasłużony Obywatel" zarezerwowany jest wyłącznie dla mieszkańców gminy, którzy „w swoim życiu wykazali się wyjątkowymi działaniami na rzecz rozwoju" swej małej ojczyzny. Jerzy Reszczyński Tygodnik Nadwiślański, 19 lutego 2010 r. Dodano: 22 lutego 2010 r. UZBROJĄ TERENY
W pracach uczestniczyć będą: Przedsiębiorstwo Robót Drogowo-Mostowych, Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Usługowe „INŻBUD", Przedsiębiorstwo Budowlano-Usługowe „EKOMEL", Zakład Instalatorstwa Elektrycznego oraz „FLIS". Przedmiotem umowy, jaką podpisał w imieniu janowskiego samorządu miejskiego burmistrz Krzysztof Kołtyś, jest wykonanie uzbrojenia terenów położonych w obrębie 200-hektarowej strefie inwestycyjnej „Borownica" położonej przy trasie Rzeszów-Lublin, w odległości kilku kilometrów od miasta. Tygodnik Nadwiślański, 19 lutego 2010 r. Dodano: 22 lutego 2010 r. Z CZEGO SIĘ TU CIESZYĆ?
Choć Janów Lubelski ma za sobą - takie można odnieść wrażenie - okres pogarszania się sytuacji na rynku pracy w związku np. z problemami spółki Komas (więc może być już tylko lepiej...?), to powodów do radości jest umiarkowanie wiele. Bez pracy nadal pozostaje około 3,2 tys. mieszkańców niezbyt ludnego (ok. 48 tys. osób) powiatu. To oznacza, że pod względem stopy bezrobocia (ostatnio - 13,4 proc.) powiat janowski sytuuje się powyżej średniej dla województwa lubelskiego oraz kraju. Liczba zgłaszanych do PUP zamiarów dokonania zwolnień nie jest wprawdzie ostatnio duża, co miesiąc dotyczy tylko kilku osób i kilku firm, ale też liczba ofert raczej optymizmem napawać nie może. Liczyć je można na palcach. Jeśli cokolwiek może być pociechą, to tylko to, że na początku 2009 r. stopa bezrobocia w tym powiecie była wyższa, wynosiła nawet 14,4 proc. I druga pociecha: z myślą o maksymalnym ułatwieniu pola manewru przedsiębiorcom, mającym problemy z utrzymaniem miejsc pracy, w 2010 r. w Janowie Lubelskim zdecydowano się nie podwyższać podatków lokalnych, z wyjątkiem narzuconych przez Ministerstwo Finansów minimalnych stawek podatku od środków transportu. W długofalowej natomiast perspektywie działaniem mogącym wpłynąć na poprawę sytuacji na rynku pracy są inwestycje infrastrukturalne na obszarze Strefy Inwestycyjnej Borownica. Nikt jednak nie potrafi zagwarantować, że inwestycje te przełożą się, a jeśli tak to kiedy, na najazd na Janów Lubelski bogatych inwestorów i powstawanie nowych firm oferujących pracę. (r) Tygodnik Nadwiślański, nr 5 (2010)
Dodano: 15 lutego 2010 r. WYRWAĆ LUDZI Z BEZROBOCIA
KIS od stycznia 2008 roku prowadzi janowskie Stowarzyszenie Niesienia Pomocy „Humanus", którego celem jest udzielanie wsparcia osobom zagrożonym wykluczeniem społecznym z powodu trwającego latami bezrobocia. - Klub powstał już w 2006 roku, ale początkowo działał przy ośrodku pomocy społecznej. Ta formuła nie do końca się sprawdzała, dlatego od 2008 roku jego prowadzenie przejęła organizacja pozarządowa, właśnie Stowarzyszenie Humanus - mówi Paweł Wiśniewski, koordynator KIS w Janowie Lubelskim. - Nie pracowałam, siedziałam w domu, a KIS jest dla mnie szansą na wyrwanie się z tego siedzenia - nie ukrywa Barbara Zarzeczna, jedna z uczestniczek klubu w Janowie Lubelskim. Inna dodaje, że dzięki KIS ukończyła kurs opieki nad osobami starszymi i teraz przez kilka godzin dziennie pomaga starszej pani. Posprząta jej dom, ugotuje zupę, przyniesie drewno do domu. - U nas w okolicy też są osoby starsze, które wymagają opieki. I dzięki nim mam zajęcie - mówi Monika Kiszka, która była bez pracy. By zarobić parę groszy, latem zbierała w lesie jagody, żurawinę, czasami wyjechała gdzieś do pracy sezonowej za granicę. Teraz ma zajęcie także w swojej miejscowości. Paweł Wiśniewski, koordynator KIS, dodaje, że najbardziej zależy im na tym, aby uczestnicy KIS mogli pracować. Dlatego realizują projekty, które umożliwiają aktywność zawodową różnym grupom ludzi. Np. dzięki prowadzonej w KIS grupie budowlanej, po ukończonym kursie uczestnicy zajęć sami dla siebie wyremontowali blok socjalny. Teraz w nim mieszkają. Z kolei osoby z wyższym wykształceniem opiekują się dziećmi w świetlicy środowiskowej. Działalność KIS chwali Tomasz Kaproń, dyrektor PUP w Janowie Lubelskim. Bo choć Stowarzyszenie Humanus nie może zapewnić uczestnikom KIS stałego zatrudnienia, to jednak dzięki prowadzonym zajęciom, szkoleniom uczestnicy klubu są bardziej zmotywowani do aktywnego szukania pracy i przez to mają większą szansę, że ją znajdą. Michalina Adamczyk Dziennik Wschodni, 8 lutego 2010 r. Dodano: 8 lutego 2010 r. OBSŁUŻĄ INWESTORÓW
- Zaowocować to ma rozwojem społeczno - gospodarczym naszego regionu. W ramach projektu funkcjonować będą Lokalne Centra Obsługi Inwestora działające przy LGD we wszystkich pięciu województwach Polski wschodniej. Szóste LCOI dla dużych ośrodków miejskich istnieć będzie przy Stowarzyszeniu Dream Team w Kielcach - mówi Agata Tomczyk z biura LGD „Leśny Krąg". W ramach projektu powstanie m.in. profesjonalny serwis internetowy z mapą Polski wschodniej, na której naniesione zostaną lokalizacje terenów inwestycyjnych z podziałem na branże. Andrzej Wojtan Kurier Lubelski, 5 lutego 2010 r. Dodano: 8 lutego 2010 r. GODZISZÓW MIODEM PŁYNĄCY
Godziszowskie koło jest jednym z największych na Lubelszczyźnie - zrzesza 110 członków, którzy mają prawie 10 tys. rodzin pszczelich. Najcenniejszym osiągnięciem koła jest zarejestrowanie produktu tradycyjnego - miodu godziszowskiego gryczanego. W samo południe w kościele w Godziszowie rozpoczęła się Msza Święta w intencji pszczelarzy, przewodniczył jej biskup sandomierski ks. dr Krzysztof Nitkiewicz. Jak przystało na region słynący z hodowli pszczół, wierni tego dnia przychodzą do kośdoła z gromnicami wykonanymi nie z parafiny, lecz wyłącznie z wosku pszczelego. Po mszy Stanisław Różyński, prezes Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Lublinie, uhonorował zasłużonych członków koła. Najwyższe odznaczenie, Medal im. ks. dr Jana Dzierżona, otrzymali: Marian Bańka, Jan Biegas, Henryk Breś, ks. Józef Krawczyk, Władysław Krzysztoń i Stanisław Widz. Przyznane zostały także Złote, Srebrne i Brązowe Odznaki Polskiego Związku Pszczelarskiego. - Wieloletnia ścisła współpraca samorządu gminy i powiatu z organizacją pszczelarską przynosi wymierne efekty -stwierdził prezes Różyński. Wójt gminy Andrzej Olech podczas uroczystości wyróżniony został przez pszczelarzy statuetką patrona św. Ambrożego. Otrzymał też Złotą Odznakę PZP. - Pszczelarstwem zajmuję się od 1982 roku. Początkowo miałem dwie rodziny, dziś mam ich 130. Prowadzę gospodarstwo, uprawiam grykę, co jest doskonałym pożytkiem dla pszczół - mówi Jan Biegas, prezes koła. Okolice Godziszowa to nieskażone środowisko i zagłębie uprawy gryki, dlatego miód ma niezwykłą jakość. Wielu pszczelarzy prowadzi duże pasieki. Henryk Breś z Piłatki ma 20 pni. Jeden z najmłodszych, 27-letni Sławomir Kołtyś z Antolina, pasiekę prowadzi wspólnie z ojcem Stanisławem. Mają około 70 pni. Andrzej Wojtan Kurier Lubelski, 5 lutego 2010 r. Dodano: 8 lutego 2010 r. |
|
|
Urząd Miejski, ul. Jana Zamoyskiego 59, 23-300 Janów Lubelski, tel: +48 15 87-24-330, fax: +48 15 87-24-670. e-mail: janowlub_m@woi.lublin.pl |
||
|
Strona została zoptymalizowana w przeglądarkach: Internet Explorer, Mozilla Firefox oraz Opera, wymagana rozdzielczość obrazu min. 1024 x 768 |
||
|
(c) COPYRIGHT 2006- 2009 URZĄD MIEJSKI JANÓW LUBELSKI
|
||