|
|
|
|
|
|
|
Dodano: 4 maja 2010 r.
MAJÓWKA JAKICH MAŁO Majowy weekend już za nami i II Krajoznawczy Rajd Rowerowy „Szlakami Leśnego Skarbca” to już historia. Historia, ale jaka! Rajd rozpoczął się tradycyjnie w ośrodku na malowniczej wyspie nad zalewem janowskim. Z minuty na minutę przybywało chętnych, gęstniał tłum dwukołowców. Przybywali z Janowa i okolic, z Lublina, Kraśnika, Biłgoraja, Stalowej Woli, Staszowa, żądni piękna naszej ziemi i spotkania z niczym nie skażoną przyrodą, w sumie ponad 50 osób. Ruszyliśmy, pod przewodnictwem pana Waldemara Futy (szefa miejskiego referatu promocji, świetnego obserwatora i gawędziarza) na spotkanie z tym pięknem, historią, kulturą, przyrodą, czyli tym wszystkim co Ziemia Janowska ofiarowuje każdemu, kto ją odwiedzi.
Na początek szybciutko groblą na piękny jak z widokówki, rewitalizowany janowski rynek, tu pamiątkowe zdjęcie w kolorowych koszulkach sponsora, żarciki, uśmiechy, zaczęła się przygoda, na niebie słońce, niezły początek. Najpierw do Sanktuarium, bo to nasza perełka, to z dumą się nią chwalimy. Ks. Maciej Rączkiewicz prowadzi nas do Kaplicy Zjawienia, a potem do kościoła. Uczta dla oczu. Cofamy się w latach, przed oczami staje bomba, która nie wybuchła upadając tuż przed ołtarzem. Wizerunki świętych spoglądają na nas z płócien. Pięknie, godzinka upłynęła niepostrzeżenie, jeszcze tylko obrazeczki z wizerunkiem Janowskiej Pani na pamiątkę i w drogę. Panowie policjanci dbają o nasz bezpieczny przejazd przez miasto. Szybko, sprawnie i już pędzimy w kierunku zieleniącego się w oddali lasu. Cisza, śpiew ptaków, dobre nastroje. Miło tak podróżować w grupie, żadna droga się nie dłuży.
Borownica. Pierwsza przeprawa. Wysoki poziom wody w lesie, na tym terenie urzędują bobry. Bez strat. Przeprowadziliśmy, przenieśliśmy, przedostaliśmy się na drugi brzeg, w większości suchą nogą, niemała atrakcja. Trochę piachu. Przebrnęliśmy. Dalej droga wiedzie zielonym szlakiem, prosta jak po stole. Skręcamy w drogę biegnącą dawnym torem kolejki wąskotorowej. Przed nami „Imielty Ług”. Krótko przy mapie i już pan Waldek prowadzi nas dalej. Kilka ciekawostek o bogatej florze i faunie i pytania konkursowe. Oj panie Waldku… prawdziwa łamigłówka. Pięknie, ale mało czasu (gdzie on tak niepostrzeżenie ucieka?) Naciskamy na pedały i niestety pierwsza guma. Nie ma strachu pani Wiesia ma zapas, ja pompkę, parę minut i znowu jesteśmy na szlaku. W Łążku już na nas czekają w Zagrodzie Garncarskiej. Na przekąskę wiejski smalec z ogórkiem. Po takiej drodze smakuje wyjątkowo. Na grillu już skwierczą kiełbaski i kaszanki od „Matthiasa”, dodatki z „Kotlina”, palce lizać. Teraz czas na odpoczynek i konkursy sprawnościowe dla chętnych. Tor przeszkód z huśtawką i slalomem, rzuty do celu, wszystko na czas. Można zdobyć m.in. kask rowerowy, przyda się na następny rajd. Gratulacje.
Jeszcze tylko pokaz garncarskiego kunsztu w najstarszej obecnie
pracowni, u pana Henryka Kurzyny, próba sił na kole garncarskim i już
opuszczamy Łążek.
Przed nami Porytowe Wzgórze, lekcja historii, chwila zadumy, ale już prędziutko bo zbierają się chmury, może zdążymy do Władysławowa. Nie zdążyliśmy. Mokro, dobrze że ciepło. Błota też nie brakuje, ale humory dopisują, prawdziwy rajdowy kawałek. Docieramy zmoknięci, ale zadowoleni. W stodole, na stołach zbitych z desek już czeka gorący bigos. Słońce też nie daje się długo prosić. Jemy, suszymy się odpoczywamy, rozkładając koce i pałatki na suchej już, soczyście zielonej trawie. Można nawet pozwolić sobie na chwilę drzemki. Jeszcze piosenka, jeszcze pamiątkowe zdjęcia, ale wiemy że to już koniec w tym roku, bo za rok.
…
Tekst i foto: M.D. WKRÓTCE FOTO-GALERIA NA STRONIE MOSiR
Dodano: 5 maja 2010 r.
|
|
|
Urząd Miejski, ul. Jana Zamoyskiego 59, 23-300 Janów Lubelski, tel: +48 15 87-24-330, fax: +48 15 87-24-670. e-mail: sekretariat@janowlubelski.pl |
||
|
Strona została zoptymalizowana w przeglądarkach: Internet Explorer, Mozilla Firefox oraz Opera, wymagana rozdzielczość obrazu min. 1024 x 768 |
||
|
©COPYRIGHT 2010 URZĄD MIEJSKI JANÓW LUBELSKI
|
||