wtorek, 25 wrzesień 2018, Imieniny: Aurelii, Kleofasa, Władysława

Pogoda w Janowie

Wspomnienie o Pani Helenie Fiut

Na ścieżkach naszego życia spotykamy każdego dnia przeróżne osoby. Rzadko jednak jest tak, by odcisnęły one w naszej pamięci trwały ślad i pozostawiły jakąś pozytywną cząstkę, jakieś niegasnące ciepło i pozytywną energię. A do takich osób należała niewątpliwie Pani Helena Fiut, która zmarła 27 stycznia 2018 roku. Osoba cicha i skromna. Można by powiedzieć – prawie niezauważalna. A jednak była to postać silna duchem, serdeczna dla ludzi, otwarta dla każdego i z twórczą pasją.

Pani Helena urodziła się w Ulanowie w 1945 roku. Tam też uczęszczała do szkoły podstawowej. Naukę kontynuowała w Sędziszowie Małopolskim w Liceum Technik Sztuk Plastycznych o kierunku modelarstwo, haft, projektowanie i dziewiarstwo. Po ukończeniu szkoły rozpoczęła pracę w Stalowej Woli jako dekoratorka, a następnie pracowała w Kraśniku przy projektowaniu i dekorowaniu tkanin. Tam poznała przyszłego męża, Stanisława, z którym po ślubie zamieszkała w Janowie Lubelskim. Będąc już w Janowie rozpoczęła pracę w „Modilanie”. Następnie założyła własną firmę pod nazwą „Ręczne Malowanie Wazonów”, jednocześnie cały czas zajmowała się malarstwem olejnym, wyszywaniem obrusów i serwet. Po zakończeniu pracy zawodowej i przejściu na emeryturę Pani Helena całkowicie poświęciła się malarstwu.

Choć swoje dzieciństwo i młodość spędziła w bardzo trudnej, powojennej rzeczywistości, to nie smutek i lęk stały się ośrodkiem jej twórczości. By dojrzeć tej twórczości urok trzeba pochylić się nad tym, co ulotne, a przy tym także o szczególnym uroku. Sercem skromnych obrazków – namalowanych z wielkim oddaniem – są przede wszystkim motywy kwiatów, jak również martwe natury i wizualne relacje z miejsc złączonych z pielgrzymkami Papieża Jana Pawła II, w sposób cichy bliskimi sercu Pani Heleny. (Te ostatnie można dziś zobaczyć w Domu Parafialnym przy Sanktuarium Matki Bożej w Janowie Lubelskim.) Wielość obrazów, tak wykonanych w technice olejnej, jak i stworzonych przy użyciu kolorowych nici haftów i gobelinów, stanowi dorobek szczery i niebagatelny. Długa jest lista prac, które Pani Helena ofiarowała licznym osobom prywatnym, a sam fakt, że w salach wystawienniczych Janowskiego Ośrodka Kultury prezentowane były zbiory dzieł Autorki kilkukrotnie, pozostawia wrażenie trwałe i budzi szacunek.

Gdy mijają lata, pełne zmian, obfite nieubłaganym rytmem zegarów i kalendarzy, łatwo jest utracić pewną ciszę, pewną zwyczajność. I gdy nasuwają się pytania o sens, o cel, o to, co najbliższe sercu – wielką radością jest spostrzec wokół siebie koloryt mijanych domów, drzew, chmur na niebie. I trzeba pokory, by stanąć przed bukietem kwiatów i zastanowić się nad tym, jakie kształty i kolory stanowią jego istotę. Utrwalić je, choćby uważnym spojrzeniem, które tworzy osnowę wspomnienia. Bo to, co pozostaje ze wspomnień to dziwna wieczność, której rdzeniem jest to, że byliśmy tutaj. Prawdziwie jak róża.

                L.W.

Fotogaleria

Twój pomysł - europejskie pieniądze
eu
Projekt współfinansowany ze Środków Europejskiego Funduszu Rozwoju
Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa
Lubelskiego na lata 2007-2013.
Projektowanie i tworzenie stron www